wtorek, 30 czerwca 2009

ROZMOWA Z PERSONLEME - autentyczne historie restauracyjne



Szef kuchni przyszedł dziś do pracy z Reksiem pod okiem. Zaniepokoiło mnie to, bo z racji pełnionej funkcji wskazane jest, żeby widział, co ludziom kładzie na talerz. Wiedziona szeroko rozumianą troską o pracownika i kobiecą ciekawością, próbowałam dowiedzieć się, co się stało. Odbiłam się od męskiego muru milczenia. Spuchnięta paszcza barmana także rzucała się w oczy już od wejścia, więc połączyłam fakty i uderzyłam do drugiego delikwenta z kilkoma niewinnymi pytaniami:- Wychodziliście gdzieś może wczoraj po pracy? Stało się coś?- No… przewróciłem się i mnie kopali.- A co było z Piotrkiem?- ….Yyyyyy…. Piotrka kopali trochę dalej…. Mimo całej sympatii, jaką żywię dla obu, nie zgodziłam się na pracę w przeciwsłonecznych okularach…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz